o wszystkim (Reklama: ,)
Do utraty sił przepisywaliśmy informacje, które i tak tu, na Pernie byłyby bezużyteczne. Tym bardziej jego głos stwardniał że nikogo na Ziemi najwyraźniej nie interesuje, co się z nami dzieje. Sydra puściła do niego perskie oczko: Znów zaczynasz od nowa o powrotnej kapsule Tubbermana? No cóż, wiemy z… zaczął się bronić Sheledon. Z raportów na dyskietkach weszła mu w słowo Sydra, uśmiechając się złośliwie, aż się zaczerwienił że wiadomość w kapsule nie została opatrzona podpisem admirała Bendena. A bez tego nikt na Ziemi nie potraktuje jej poważnie. Jeśli w ogóle dotarła na Ziemię. Ale ktoś mógłby przylecieć i sprawdzić, co się dzieje odpowiedział j ej mąż. Och, daj spokój, Shel przerwała im Bethany, rozbawiona nagłą zmianą poglądów kolegi, który zawsze wyśmiewał się z Teorii Kapsuły Tubbermana. Pern jest za biedny, by ktoś się nim przejmował. Tak mówią nasze bezcenne raporty, ale moim zdaniem tylko po to, by zachować twarz. Powinni sprawdzić, jak nam się tu wiedzie… Wobec shaviańskich kolonii, które były głównym powodem wojny kosmicznej z Ludem Nathi, okazali się bardzo opiekuńczy. To było ponad sto lat temu, Shel odpowiedziała Bethany opanowanym tonem, którego używała na lekcjach

(Reklama: , praca dodatkowa ,praca w domu )

