o wszystkim (Reklama: ,)

W głosie Sydry dźwięczała młodość i autentyczne zauroczenie… Z kolei Gollagee odśpiewał cudownym tenorem partię smoczego jeźdźca, Sheledonowi też nieźle udała się partia barytonu, a potem nastąpił finał, w wykonaniu altu Bethany, kontrapunktowanego chórem śpiewaków z Weyru. Na ułamek sekundy zapanowała kompletna cisza, tak miła sercu każdego wykonawcy, a potem wszyscy zerwali się na nogi i zaczęli bić brawo, krzyczeć i tupać z zachwytu. Nawet smoki, porwane zapałem jeźdźców, przyłączyły się do ogólnego entuzjazmu. Sydra kłaniała się bez przerwy i zachęcała pozostałych, by wstawali i przyjmowali owacje. Nawet Bethany wstała, a po jej policzku stoczyło się kilka łez, wywołanych wspaniałym, zgodnym odbiorem pieśni. Bisowali Balladę pięć razy, a pod koniec wszyscy umieli jej już refren na pamięć i przyłączali się do śpiewaków. Gdy Sheledon niechętnie odmówił szóstego bisu, zaczęto wywoływać „Smoczą miłość”, pieśń jakby stworzoną na ten wieczór. Fantastyczny debiut, pomyślał Sheledon, obserwując roześmianą twarz Sydry. Jemmy przeszedł sam siebie, a Clisser będzie w siódmym niebie. Może rektor ma rację i trzeba się zabrać za przekształcenie szkolnictwa? Uczniowie rzeczywiście nie powinni tracić czasu na zdobywanie bezużytecznej wiedzy, lecz od razu poznawać Prawdziwy Sens Życia.

(Reklama: , rusztowania ,Katalog Świątecznych Prezentów )